poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Wpis pierwszy, czyli jak założyć firmę w jednym okienku.

Witam wszystkich.

Nazywam się Marcin Olszewski. Komputery oraz internet są moim hobby od wielu lat. Jestem autorem tego bloga. Blog towarzyszy stronie optigraf.pl - stronie agencji reklamowej zajmującej się tworzeniem stron, logotypów, wizytówek itp.

O czym będzie na blogu? Pisał będę o ciekawym oprogramowaniu, zamieszczał będę porady, uwagi i swoje przemyślenia dotyczące tego czym zajmować się będę prowadząc firmę Optigraf.
Dlaczego optiGRAF? Nazwa raczej z musu. Poprostu taka domena była akurat wolna z tych które przychodziły mi do głowy. We wstępnej fazie firma miała nazywać się: Margines lecz wszystkie sensowne domeny były już zajęte. Szczególnie domena .pl. Wiele było pomysłów. Inspiracji szukałem w słownikach bliskoznacznych oraz języków obcych. Nic szczególnie nie przypadło mi do gustu, a optiGRAF jest proste do zapamiętania, łatwe do skojarzenia z grafiką no i domena była wolna.

Skąd pomysł na otworzenie takiej właśnie firmy? No tutaj też raczej nie jest to jakiś przypadek. Firmę powołałem do życia w sierpniu 2009. Od jakiegoś roku, może ciut więcej, mając dużo wolnego czasu rozpoczęła się moja przygoda z grafiką na potrzeby webdesignu. Kolejnym etapem było wykonanie strony. Opinie na temat mojej pracy popchnęły mnie ku ostatecznej decyzji o otworzeniu własnej firmy.

Pierwsze wrażenia z bycia businessmanem? Oczywiście skrytykować należy tutaj naszych ustawodawców. Gdyby nie ludzkie postawy urzędników poniósłbym wiele dodatkowych kosztów. Przygodę rozpocząłem od Urzędu Gminy (mieszkańcy miasta idą do Urzędu Miasta) . Bardzo miła Pani wydała mi formularze, czyli obowiązujący druk EDG-1 (dodatkowe informacje).
Druk wypełniłem, wcześniej byłem przygotowany i wyszukałem sobie kody PKD dotyczące działalności jaką zamierzam prowadzić. Inne potrzebne dokumenty to dowód osobisty oraz dokument z decyzją o nadaniu numeru NIP. Ja taki zagubiłem więc udając się do urzędu skarbowego celem złożenia druku dot. wyboru formy opodatkowania oraz przystąpienia do VAT-u (VAT nie jest obowiązkowy na początku działalności, potem o tym decydują osiągane obroty) złożyłem wniosek o wydanie duplikatu NIPu - 15 zł. opłaty skarbowej za papier formatu A5. VAT to kolejne 170 zł. I to jedyne wydatki na wstępie. Kiedyś płaciło się za wpis do ewidencji w Urzędzie Miasta/Gminy. Wprowadzenie "jednego okienka" zniosło tę opłatę. Kolejnym krokiem jest udanie się do banku. Musimy założyć rachunek bankowy na naszą nową firmę. Okazuje się, że rachunku nie założymy bo nie mamy REGONu. REGON otrzymamy pocztą za kilka dni. Wcześniej (przed "okienkiem") REGON załatwialiśmy sobie sami w Urzędzie Statystycznym i trwało to kilkanaście/kilkadziesiąt minut - dziś kilka dni :). Bank, przynajmniej PKO BP, wystawił mi na podstawie mojej obietnicy o chęci otworzenia firmy dokument z zarezerwowanym dla mojej firmy numerem rachunku. Z tym dokumentem możemy już się udać do ZUS-u. Ja zrobiłem to następnego dnia po złożeniu EDG-1 w Urzędzie Gminy. Tutaj kolejna niespodzianka. Miła Pani poinformowała mnie, że jeszcze moja firma nie ma numerka w ZUSie. Za szybko przyjechałem. Szczęśliwie mając przy sobie kopię EDG-1 wyprosiłem na Pani dokonania rejestracji i nadania "numerka". Ale i tak będę musiał dokonać aktualizacji zgłoszenia po otrzymaniu REGONU. Dziś otrzymałem REGON, z nim mogę udać się i zaktualizować dane w ZUS-ie oraz założyć rachunek bankowy.

Wniosek?
Przed "jednym okienkiem" można było założyć firmę w dzień. Po zmianach trwać to będzie kilka dni a i tak zmuszeni jesteśmy do biegania po urzędach i instytucjach. Wymaga to jeszcze usprawnienia.

Jutro/Pojutrze udam się dokończyć procedury zakładania firmy. Czas wziąć się za pracę.
W następnych postach postaram się podpowiedzieć jak zorganizować sobie pracę w biurze oraz postaram się przekonać Was do zaistnienia Waszych firm w internecie.

Pobierz PDF

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz